sobota, 28 grudnia 2013

Mleczko dla kota

Większość osób mówi, że koty nie powinny pić mleka, dla ich własnego zdrowia, a kot pijący mleczko to mit. 

Ciekawy artykuł znalazłam na Stronie Kakadu. Oto cytat: "Czy dorosły kot potrzebuje mleka? Mleko jest niezwykle pożywnym pokarmem. Zawiera duże ilości białka, wapnia, fosforu, witaminy A, witaminy D i wielu innych niezbędnych składników odżywczych. Wydaje się więc być doskonałym pożywieniem dla kota. Ale tylko teoretycznie, niestety. Gdy kot dorasta i przechodzi na stały pokarm, jego organizm przestaje wytwarzać enzymy rozkładające mleko. Nie jest mu to potrzebne, ponieważ w naturze jako dorosłe zwierzę nigdy by już nie miał okazji go pić. Zatem nawet pijąc mleko, nie korzysta już w pełni z jego wartości odżywczych.
Naszym futrzakom podajemy przede wszystkim krowie mleko, które sami najczęściej pijemy. Krowa to nie kot, jej mleko znacznie różni się składem od mleka kociego. Najbardziej istotna różnica dotyczy zawartości cukru, zwanego laktozą. Mleko krów zawiera go bardzo dużo, czego nie można powiedzieć o kocim. Ewolucja nie przystosowała układu pokarmowego kota do trawienia laktozy. Gorzej, reakcja kociego organizmu na ten cukier bywa drastyczna. Po wypiciu mleka, zwierzak dostaje biegunki lub wymiotów. Oczywiście nie każdy kot tak ma." 

No właśnie nie każdy kot tak ma. Moje koty od czasu do czasu dostają mleko. Odkąd pojawił się w okolicy Mlekomat, mamy dostęp do świeżego, nie pasteryzowanego mleka (niesamowity wynalazek tak swoją drogą! z takiego mleka można zrobić wszystko - śmietanę, ser, zsiadłe mleko.. jest pyszne!). I gdy tylko raz na jakiś czas przynosimy butelkę, częstujemy koty. Żaden nie odmówi! Wypijają do samego końca, wylizując spodeczki! :) O proszę:

Właśnie rano byliśmy w Mlekomacie i koty miały ucztę :)

I na koniec jeden z moich ulubionych wierszyków z dzieciństwa :)
Miauczy kotek: miau!
- Coś ty, kotku, miał?
- Miałem ja miseczkę mleczka, teraz pusta jest miseczka, a jeszcze bym chciał.
Wzdycha kotek: o!
- Co ci, kotku, co?
- Śniła mi się wielka rzeka,wielka rzeka, pełna mleka, aż po samo dno.
Pisnął kotek: pii...
- Pij, koteczku, pij!
Skulił ogon, zmrużył ślipie,
Śpi - i we śnie mleczko chlipie,
Bo znów mu się śni.

Julian Tuwim "Kotek"

A Wy dajecie swoim kotom mleko?

24 komentarze:

  1. Ja Andrzejowi dawałam mleko dosyć długo, zawsze rano dostawał i pił ze smakiem. Ale pił tylko do pewnego momentu, bo po prostu przestał tolerować- po mleku wymiotował praktycznie od razu. Na początku nie wiedziałam dlaczego tak nagle przestał lubić mleko, ale potem wyczytałam że niektóre koty mleka w ogóle nie trawią i stąd te wymioty. Mi zawsze koty kojarzyły się z mlekiem, i te które znałam mleko piły i nic im nie było.
    Fajnie, że Twoje koty tak smacznie piją - dla nich to przysmak i prawdziwa mleczna uczta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie Andrzejek nie trawi mleka, jak większość kotów :) Nie ma co mu fundować takiej "przyjemności" ;)
      Moje uwielbiają i żadnych sensacji po mleku z Mlekomatu nie zauważyłam :) ale nie daję im takiego z kartonu!

      Usuń
  2. ja nie pije krowiego mleka,a maje i tak nie ciagnie, ani do smietany czy twarozku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, ale w ogóle nie pijesz mleka czy tylko krowiego? a może mleko sojowe? :)
      Jeśli Majka nie wyraża zainteresowania nabiałem, nie ma co jej dawać na siłę :)

      Usuń
  3. W teorii większość kotów nie trawi mleka, ale w praktyce żadnego jeszcze takiego nie spotkałam na wieeele różnych kotów.
    Jak mieszkałam na wsi, to koty wypijały hektolitry świeżego mleko jeszcze ciepłego. Zawsze się gromada zbierała w porze dojenia i czekała przy michach.
    Ja swoim kotom mleka nie daję. Ale regularnie daję im śmietanę tzw. kwaśną, zawsze na deser po śniadaniu w niewielkich ilościach. Ponoć koty mogą spożywać mleko po fermentacji w formie śmietany, jogurtu, kefiru, twarogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że nie wychowałam się na wsi, nawet nie miałam rodziny, aby pojechać na wieś.. :( zazdrościłam koleżankom z bloku, które jeździły do babci na wieś, doiły krowy, karmiły kury...
      Śmietankę kwaśną też czasem dostają. Twarogiem i kefirem gardzą ;)

      Usuń
    2. Jak wiadomo, takie życie na wsi ma swoich też dużo minusów, nie tylko plusy, niestety... Wiem, że jak piszę o tym ciepłym mleku wprost od krów, to brzmi trochę jak bajka, ale rzeczywistość miewa wiele odcieni. No ale są wśród nich też dobre.

      Usuń
    3. Z pewnością życie na wsi ma też swoje minusy, jak życie w mieście. Brakuje mi tego, że nigdy nie doświadczyłam wsi, nawet przez pobyt u jakiejś rodziny/ krewnych..

      Ze wsią mam styczność podczas podróży. I pamiętam te biedne wsie Mołdawii czy Ukrainy, ale równocześnie tych wspaniałych ludzi o otwartych sercach tam mieszkających :)

      Usuń
  4. Cudne fotki :) - aż przypomniały mi się moje koty z dzieciństwa, spędzonego na wsi. Moja gromadka zawsze wiedziała, kiedy jest pora dojenia i wszystkie jak jeden mąż meldowały się o tej godzinie w domu. Czekały na progu i pierwsze dostawały jeszcze ciepłe mleko z pianką.
    Chyba nie znam kota, który nie lubiłby mleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że nigdy nie widziałam dojenia i czekających na mleko kotów :( z chęcią pomieszkałabym na wsi, a nie tylko w mieście od dziecka, odkąd pamiętam :/

      Usuń
  5. A ja moim koteczkom "od święta" nalewam troszkę do miseczki i wypijają. Skutków ubocznych jeszcze nie było. Natomiast śmietanki /z kubeczka/nie chcą ruszyć. Ech gdyby u mnie było coś takiego jak Mlekomat to poszalałoby się .... bo JA wypijam mleko hektolitrami.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię mleko, ale najbardziej w formie kakao lub gorącej czekolady :)
      Mlekomaty stają się teraz coraz bardziej popularne, więc może w końcu i niedaleko Ciebie się pojawi :) To fajny wynalazek, jeszcze nie eksperymentowałam z przetworami mlecznymi, ale w końcu to zrobię :)

      Usuń
  6. Daję mleko dosyć często swoim koteczkom.
    Nie mają sensacji żołądkowych.
    Znam wierszyk , znam , fajny :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie piłam mleka, od dziecka mam mlekowstręt ;-) Kotom też nie serwuję, za to Grzesiek lubi. A co to jest ten Mlekomat Kasiu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mlekomaty to takie urzadzenia, gdzie można kupić mleko nie pasteryzowane, 4% tłuszczu, z którego można zrobić różne "przetwory" - masło, śmietanę, sery, czego nie można zrobić z mleka w kartoniku :) Producent uważa, że to mleko jest świeże - na pewno w smaku jest dużo lepsze niż z kartonika :)

      Usuń
  8. Dokarmiam kilka kociaków osiedlowych i zauważyłam,że nie wszystkie piją mleko,niektóre wola jogurt. Moja Frania od mleka ucieka,woli czasem polizać kefiru.Ja tez mleka nie piję,szkodzi mi(!) po prostu.
    Takie z mlekomatu kupiłabym na próbę ale w Suwałkach nikt nie słyszał o czyms takim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niektóre z dokarmianych przeze mnie kotów jedzą śmietanę czy jogurt - generalnie tym podwórkowym mleka nie daję :) nie wiem jaka będzie reakcja, nie jestem ich w stanie obserwować cały czas...

      Piję mleko tylko do kawy i w postaci kakao. Za samym smakiem mleka, zwłaszcza przegotowanego, nie przepadam :)

      Skoro Mlekomaty robią się coraz bardziej popularne myślę, że w końcu i w Suwałkach się pojawią! :)

      Usuń
  9. ja mojemu nie daję jak był malutki to mu kilka razy kupiłam takie kocie mleko jednak on nie był nim zainteresowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pwnie, jeśli nie wykazuje zainteresowania, to nie ma co :) moje wręcz piszczą jak widzą mleko w plastikowej butelce :)

      Usuń
  10. Wszyscy moi znajomi karmią koty dając im do picia mleko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Daję moim kotom czasem takie zagęszczone , dolewam kapke ciepłej wody i czasem piją z lubością ,czasem nie chcą wcale.
    Dobrze dać kotu mleko jak ma zaparcia . Problem rozwiązuje się sam ;)
    A Mikesz lubi masło ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mleko na zaparcia - dobry pomysł :)
      U mnie wszystko jedzący Gustaw uwielbia i masło i mleko i śmietanę i wszystkie przetwory tego typu :)

      Usuń
  12. Bemol też często pije mleko :)
    Pozdrawiam
    Szczęśliwego Nowego Roku!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje kociska nie dostają. Urwis jest z tych co to nie toleruje i dostaje biegunki po wypiciu. Mały zdaje się jest odporny, ale nie chcę ryzykować, że Urwiskowi odstąpi... Dostają serek bieluch (rozcieńczony z wodą), bo ponoć mleko już skwaśniałe nie zawiera laktozy? Myślałam dziś o tym by kupić mleko dla kotów dla Małego, który nie pije wody, a mam wrażenie, że czasem domaga się jedzenia, bo chce mu się pić własnie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za pozostawiony komentarz :)