niedziela, 21 czerwca 2020

Kochane koty

Potomek rośnie jak na drożdżach. Nie wiem kiedy mijają kolejne dni, a on coraz większy, coraz więcej potrafi i zaczyna mieć swoje zdanie ;)
To, co pozostaje niezmienne to nasze kocie poranki :) Uwielbiam je. Igor leniwie się budzi ok. 8-9 (wiem, wiem cudowne dziecko, ale zasypia po 22, tak od razu dodam dla sprostowania, gdyby ktoś pozazdrościł), otwieram drzwi, a pod nimi już czekają koty. Od razu wskakują na łóżko i witają się z małym :) Pozwalają ze sobą robić dosłownie wszystko!
Widok tej miłości jest wzruszający :) Sami spójrzcie <3




Miłego dnia :)