niedziela, 4 sierpnia 2013

Wieczorne ożywienie

Upał doskwierał cały dzień. Powietrze stało jak zaczarowane. Żar lał się z nieba, a koty przewalały się z kąta w kąt szukając schronienia przed upałem.

Dopiero teraz, wieczorem, zrobiło się dość znośnie. I koty ożyły :) Oprócz Fifi, która zajęła swoją miejscówkę w pudełku i ułożyła się do snu.


Łini bacznie obserwuje podwórko przez zabezpieczony balkon. Pohasałby na pewno teraz na dworze, ale może o tym tylko pomarzyć ;) I marzy sobie...





Za to Gucio skłonny do zabawy :) Dziś, gdy zdejmowałam pranie z balkonu, urwał mi się jeden kijek z suszarki. Nie miałam siły przymocować... i to właśnie on zaintrygował Gucia :) Zabawa na całego :)









Walka, walka, walka :)

Zadziwiające jest dla mnie zawsze, że koty potrafią bawić się takimi dziwnymi rzeczami :) I sprawia im to ogromną frajdę :)

Dobrej nocy kochani!

19 komentarzy:

  1. piekne zdjecia marzycielki lini i bawiacego sie beztrosko guciaczka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) :) Łini siedział na tej desce i wzdychał sobie "ach ach" ;)

      Usuń
  2. Koty są w tym fajne i ekonomiczne...bo możesz wydać majątek na kocie zabawki, a one się bawią jakimś dziadostwem starym :D Nie mogę się napatrzeć, jak Gucio jest cudownie umaszczony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda :) najlepszą zabawką jest korek, sznurek, plastikowa torebka a nie jakieś wymyślne zabawki :)
      Mi też strasznie podoba się umaszczenie Gucia :) wszyscy zawsze mówią, że musi być rasowy :) a to moja kochana znajdka z działek :)

      Usuń
  3. :) Słodziaki. Bawiący się Gucio najlepszy :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gustaw wpadł w szał walki ;) ganiał za tym pałąkiem chyba ze 20 min, odpoczął i znów ganiał ;) uparciuch jeden!

      Usuń
  4. Ale tygrys się w Guciu obudził, polowanie niczym na antylopę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) polował zacięcie, dokładnie jakby widział w tym pałąku jakiegoś dzikiego, groźnego przeciwnika :)

      Usuń
  5. Cudaki najmilsze!Wszystkie piękne!

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie niczym nie chcą się bawić.

    Wieczorami nie wypuszczacie kotów z zasady?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z zasady nie zostawiamy kotów nocą na dworze. Nie chcę, aby szlajały się z wolno żyjącymi kotami, których u nas sporo (które z resztą dokarmiam :)) Tak więc "na kolację" czyli max. 21 są zwoływane i wracają :) a potem sobie mogą oglądać podwórko i ogródek z balkonu :)

      Usuń
    2. Ja też tak właśnie robiłam, że wieczorem koty zwoływałam i zostawały na noc. Tylko w okresie, kiedy non stop pracowałam i od świtu do nocy nie było mnie w domu (bo z kolei jak wybywałam, to koty też zostawiałam w domu), to wówczas wypuszczałam je na całe noce, żeby się wyszalały, ale tylko w środku lata, a rano zwoływałam na śniadanie i znów zamykałam.

      Usuń
  7. A upały nadal trwają...
    Nocny łowca obudził się w Guciu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nocny waleczny łowca :)
      tak upały trwają, jakbym nie była w mieście, na pewno by mi nie przeszkadzały :)

      Usuń
  8. Słodkie kocie mordki - każdy wypoczywa, jak lubi. Przesyłam głaski i całuski w kocie noski:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Walka jak z Gwiezdnych Wojen :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo, a nawet jeszcze bardziej zaciekła ;)

      Usuń

Dziękujemy za pozostawiony komentarz :)