sobota, 15 marca 2014

Jak nie urok, to...

Chyba nigdy nie wykaraskamy się z tych kocich chorób. Nie chcę też Was ciągle nimi zanudzać, ale niestety to fakt - Gucio znów choruje. I znów nie wiem, co mu jest.

Po odrobaczeniu przestał się wygryzać i wyglądało na to, że już idzie ku dobremu, że wyzdrowiał. Od kilku dni jest znów osowiały, a wczoraj zobaczyłam, że ma takie jakby strupy (coś szorstkiego) w kącikach pyszczka. Jakby zajady, tylko czy koty mogą mieć zajady? Nie są to jakieś ropiejące zmiany, właściwie w ogóle ich nie widać, tylko czuć. No więc znów bez weterynarza się nie obejdzie. I jak zwykle w weekend :(
Gusti smutny, śpi pod kołdrą. Tylko zjem i pakuję go do weta.



Pozostałe koty bez zmian :) Na szczęście nic im nie dolega. Do wczoraj prawie całe dnie hasały po dworze, tak było ciepło i wiosennie. Dziś załamanie pogody, więc nie wystawiają nosa z domu tylko słodko śpią.

Podzielę się z Wami na koniec zdjęciem, które zrobiłam Łiniemu ;) Chciałam uchwycić jego ziewanie, a uchwyciłam taką minkę ;) :):):)



Miłego weekendu!
Proszę znów o kciuki za Gustawa...

38 komentarzy:

  1. Niestety kociarze już tak mają, choroby to część naszego życia. Chciałoby się, żeby futerka były zdrowe, ale zawsze się coś przyczepi, my też ostatnio często jesteśmy u lekarza.... Zdrówka życzymy i trzymamy kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak widziałam Elu, że i Wy macie problemy... za Was też trzymam mocne kciuki!

      Usuń
  2. Może to brak witamin lub minerałow?
    Oj Guciu,Guciu,martwimy się o Ciebie z Franią.Wracaj szybko do zdrowia!kciuki ,oczywiście trzymamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo pomyślałam, że może grzybica po odrobaczaniu?
      dziękujemy za kciuki!

      Usuń
  3. P.S. Łini niezwykle fotogeniczny ,a mina-strach się bać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochany koteczek , zdówka zdrówka zdrówka !!!
    Nie daj sie kocie chorobom, trzymaj sie dzielnie i Pańcia też.
    Cos duzo chorych koteczków ostatnio na blogach ...
    Całym serduchem kciuki trzymamy ...... za zdrówko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Alison :) no nie poddamy się i mam nadzieję, że w końcu Gucio będzie zdrów jak ryba :)

      Usuń
  5. Zdrowia dla Gucia życzymy, ja trzymam kciuki a Andrzej pazurki za Twoje zdrowie Guciu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuuuu jaki groźźny tygrys :-)))
    Oj wspólczuję Guciowi, kciuki za zdrowie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tygrys zbój z tą miną ;) mam to zdjęcie na pulpicie ;)

      Usuń
  7. Minka świetna :)! Kciuki za Gucia, może to rzeczywiście brak witamin? Spróbuj mu oleju jakiegoś podawać, np. iskial, albo tran... Mały Kot uwielbia te tabletki z olejem :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abi spróbuję dać mu tranu, choć w sumie pije tran od czasu do czasu.
      Nie poszliśmy dziś do weta bo była ta słaba weterynarz, a dobra będzie w poniedziałek :( podam witaminki i tran, zobaczymy...

      Usuń
    2. bez zmian i żadnej sensownej diagnozy :( tran pije codziennie i to z łyżeczki :) widać, że nie czuje się źle, ale zajady nie mijają :(

      Usuń
    3. Aha... (komentarz na dole nie ważny, nie zauważyłam, że odpowiedziałaś...), to dziwne... A rutinoscorbin? Mały pije rutinaceę z łyżeczki z ochotą :)... Może mu witaminy C brakuje?..., witaminy D?, E? Może ogólnie mu kup na przykład Efa Olie - na skórę i sierść... Moje sierściuchy to uwielbiają - po kilka kropel do karmy... Ech.. :(

      Usuń
    4. Podaję mu tran na łyżeczce, ale może faktycznie podam mu też rutinacee.. hm
      już nie mam siły, sama mam teraz jakiś ciężki okres :( jeszcze skonsultuję Gucia z wetem we wtorek...

      Usuń
    5. I jak u Was? Coś cicho...

      Usuń
  8. To szmutne troszeczkę, ale na pewno kotek szybko dojdzie do siebie.
    Przekaż mu, że ma pozdrowionka i życzonka szybkiego powrotu do zdrowia od Plamki i Maleństwa z kociego bloga http://dwaogony.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  9. trzymam kciuki za zdrowie guciusia!
    kasiu, ty tez sie trzymaj :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie chciało mi się wierzyć że to robaki. To że przestał się wygryzać na jakiś czas to zapewne efekt sterydów.
    A zmieniłaś dietę na jakąś antyalergiczną ?
    Wydaje mi się że to jednak alergia , tylko nie wiem na co. Warto jednak zacząć od diety...
    Jakby nie było to kciuki i ciepłe myśli ślemy dla Guciolka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm ale on nie dostał już sterydów później, tylko za pierwszym razem od tej nie za dobrej weterynarz. I nie wygryza się, a wygryzione miejsca już zarastają ładnie :)
      Dzięki za kciuki, będziemy walczyć dalej! :)

      Usuń
    2. Steryd może działać z miesiąc ...

      Usuń
  11. Ale groźny ten Twój kocur !

    OdpowiedzUsuń
  12. Współczuję Wam. :(
    A badania krwi w porządku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie były robione :( ale teraz to już nie odpuszczę i gruntownie muszę przebadać Gustawka...

      Usuń
  13. Łini w półziewie ;-)
    Za Gucia jak zawsze kciuki, śliczne podusie ma chorusek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć, także koniecznie przebadaj kotka.

    OdpowiedzUsuń
  15. I jak? Wiadomo coś więcej? Zrobiłaś badania krwi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Abi za Twoją troskę! bardzo :)

      Usuń
    2. Podłączam się. Wiadomo coś?

      Usuń
  16. Koteczek taki jak mój z Köln, wszędzie mi towarzyszy, śmieję się że powinien pracować razem ze mną w schlüsseldienst :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój Ziomek niestety też jest dosyć chorowity, ma chlamydię, a ta choroba wciąż i wciąż powraca. Trzymam jednak kciuki, bo - odpukać - chwilę mamy spokoju.

    Pozdrawiam,
    jak-pies-z-kotami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy dostałam w spadku moją Malwinkę, miała brzydką ranę w kącie pyszczka. Po wielu badaniach, włącznie z badaniem histopatologicznym wycinka, okazało się, że jest to uczulenie na pewne rodzaje karmy. Po zastosowaniu karmy Hill"s z/d, oczywiście, pod kontrolą weta (nie smakowało, ale pyszczek się wyleczył) a potem przejściu na royal canine sensitivity control suchą i mokrą i czasem royal canine hipoallergenic, wszystko jest w porządku. Wołowinka surowa (przemrożona) też nie szkodzi, czasem gotowana rybka (bez soli), inne przysmaczki testujemy, jak kot zaczyna się drapać po pyszczku, to odstawiamy. Inne firmy też mają w ofercie karmy dla alergików, więc kot nie jest skazany na jeden smak. Przesyłam kocie pozdrowienia - Ania

    OdpowiedzUsuń
  19. Nominowałam Twój blog do nagrody Liebster Award :) Szczegóły na moim blogu. Jeśli nie masz ochoty się w to bawić, to po prostu zignoruj.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kasiu,tak dawno Cię nie było na blogu.Pewnie jesteś bardzo zajęta,. Ale niepokoję się o Gucia,czy może nadal ma kłopoty ze zdrowiem? Z okazji świąt życzę Ci wszystkiego najlepszego a Guciowi ZDROWIA!
    Smutno bez Ciebie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam do pytań o zdrówko i do życzeń .
      Zdrowych i Wesołych Świąt !

      Usuń

Dziękujemy za pozostawiony komentarz :)